Najczęstsze błędy żywieniowe Polaków – Białko.


W pierwszym poście na ten temat, pisałem o węglowodanach. Teraz kolej na białka. Jest to szalenie istotny składnik naszej diety. Peptydy są składnikiem budującym komórki, z nich wytwarzane są enzymy, składniki mięśni itp. Organizm stale potrzebuje dopływu tych substancji, ponieważ tak jak rzeczy codziennego użytku, białka ulegają zużyciu i są degradowane, a żeby powstały nowe trzeba dostarczyć materiał budulcowy. Po konsultacjach z moimi klientami, zauważyłem, że białko jest dostarczane w za małej ilości lub jego jakość pozostawia wiele do życzenia. Jakie są podstawowe błędy żywieniowe przy spożywaniu białka wśród Polaków? Czytaj dalej 🙂

Gdzie szukać źródła białka, a czego unikać?

Białko występuje w przewadieta białkoważających ilościach w mięsie, jajkach, mleku i jego przetworach. Źródła które wymieniłem zawierają tzw. białko pełnowartościowe, czyli takie które zawiera wszystkie aminokwasy, które są dla nas niezbędne (małe cząsteczki, które budują łańcuch białka, są trawione przez nas i wbudowywane w białka naszego organizmu). Rośliny strączkowe, ziarna, soja, konopie, zawierają duże ilości białek lecz są one troszeczkę mniej wartościowe od tych pochodzenia zwierzęcego i odpowiednio są nazywane niepełnowartościowymi. To co napisałem, to podstawy klasyfikacji białek, najlepiej łączyć te źródła, aby mieć pewność, że spożywamy posiłek, który dostarczy nam wszystkiego czego potrzebujemy. Według mnie tych źródeł peptydów trzeba się trzymać i zapewnią one odpowiednią dawkę tego składnika. Czego unikać? Białka które jest w przetworzonych produktach, wyroby garmażeryjne (kiełbasy, pasztety), gotowe dania „tylko do podgrzania” oraz tłustych mięs, które zawierają więcej tłuszczu nasyconego niż białek.

Błędy żywieniowe – za mało białka? Jak komponować pełnowartościowy, pod względem ilości białka posiłek?

Tak jak wspominałem wcześniej, jemy go za mało, zdecydowanie. Gruba kromka chleba, masło i plasterek wędliny, która jest tak przetworzona, że więcej jest substancji „E” niż białka i pożytecznych tłuszczy. Na obiad kopiec ziemniaków lub co gorsza frytki i tłuste mięso, albo „dawaj zamówimy MAKA”. Boże zmiłuj się. Wątroba płacze od samego widoku, trzustka i dwunastnica mdleją. Nie ma co się śmiać, tak jest. Jak zrobić do dobrze? Po pierwsze pilnujemy żeby tego białka było przynajmniej 1,5 g/kg masy ciała u mężczyzny, a 1-1,2 g/kg u kobiety. Czyli jak ważysz 70 kg powinieneś zjeść 105 g białka na dobę. „Olaboga, czemu tak dużo”, nie jest to dużo 100 g piersi z indyka ma ich 26 g, a to gdzieś połowa kotleta 🙂 Co ważne pamiętamy żeby w każdym posiłku było około 20 g białka, wtedy mamy pewność, że zaspokoimy nasz organizm.

Go BIG, or go HOME.

Gruby Trener.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *