Dieta białkowa – co to znaczy?


Poprzednio pisałem Wam o tym, czym jest dieta niskokaloryczna. Tym razem pod lupę bierzemy dietę białkową.

Kiedy zdecydować się na taki krok?

Tak, jak wszystko w przyrodzie ma swoje pochodzenie, tak i dieta – lub szerzej mowiąc styl życia – musi mieć swoje racjonalne uzasadnienie i pochodzenie. Do czego zmierzam, decydując się na taką diętę trzeba mieć do tego podstawy, np: złe tolerowanie dużej ilości węglowodanów lub inne wskazane przez dietetyka lub lekarza. Ważna jest również sama wiedza na temat tego, na co się piszemy. Terminem dieta białkowa określamy sposób żywienia, w którym dominującym elementem są właśnie białka.

Jest tutaj jeden haczyk, który połyka wiele niedoinformowanych osób. Klucz jest taki, że białka nie mogą być jedynym źródłem energii w organizmie przez dłuższy czas. Jeżeli nasze zapotrzebowanie na kalorie wyrazimy w procentach, dieta wysokobiałkowa dla osoby o siedzącym trybie życia będzie występowała wtedy, gdy ponad 50% całkowitej energii pozyskiwanej będzie właśnie z białek, reszta to węglowodany i tłuszcze, gdzie te ostatnie powinny dla takiej osoby stanowić maksymalnie 20%. Specjalnie opisuję to na przykładzie osoby niećwiczącej, ponieważ trudniej jest to opisać na sportowcach, bo ich dieta jest uzależniona od dyscypliny, którą wykonują.

Czemu właśnie białko?

Ano właśnie kluczowym jest fakt, że najczęściej chude białko zawiera w sobie mniej energii niż tłuszcze, wymaga więcej pracy od organizmu, żeby je strawić (dla strawienia białka organizm zużywa 20% energii w nim zawartej, a w przypadku węglowodanów 10%). Kolejnymi przykładami jest to, że budulec mięśni, bez którego odpowiedniej nadwyżki nie będzie zachodził dodatni bilans azotowy, a co za tym idzie nie będzie wzrostów masy tkanki mięśniowej.

Wszystko ładnie, pięknie. Gdzie jest pułapka?

dieta białkowaPułapki są, powiem więcej – nawet kilka. Dieta białkowa jest mylona przez niektórych z faktem spożywania produktów które zawierają dużo tego składnika, bez zwracania uwagi na jego kaloryczność. Myślą sobie „ wypije jeszcze 5 shake’ów proteinowych, nie przytyję a na pewno pójdzie w bicki”. No niestety, tak pięknie nie jest. Białkowe produkty też mają kalorie, i to nawet sporo. Drugą sprawą jest fakt, że osoby takie nie spożywają odpowiednich ilości węglowodanów i tłuszczy, które są niezbędne do procesów regeneracji potreningowej i ogólnej homeostazy organizmu.

Dobra dieta białkowa – jest taka?

Jest, baaa i to jaka. O co mi chodzi. Otóż, odpowiednio dobrane białka, pora ich przyjmowania, proporcje łączenia ich ze zdrowymi tłuszczami i węglowodanami to klucz do sukcesu, a także zdrowia. Mogę tak opowiadać i opowiadać , dla tych, którzy nie zanudzili się na śmierć jest kontakt do mnie, napisz jeśli chcesz więcej :).”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *