Trzy sytuacje, w których Twoje mięśnie płaczą – unikaj ich!


Wreszcie piękna i ciepła pogoda, czuć zbliżające się lato. A może by jakiego gryla zrobił? A może by jakie piwko pod tę karkóweczkę? A może papieroska do piwka, najlepsze połączenie. A dobra jeszcze piwerko, przecież dobrze się czuję. A dawaj tego browarka, tak fajnie się gada. Chodźcie do monopolowego po coś mocniejszego. Znasz takie momenty, no nie? Ile razy po nich na treningu chciałeś umrzeć, a Twoje mięśnie były z waty? Czemu? Oto trzy przykłady.

Piwo to nie alkohol, nic mi po nim nie będzie

mięśnieNiestety tak nie jest. Alkohol to największy odwieczny wróg mięśni, między innymi dlatego że, po przekroczeniu pewniej dawki zwiększa wyrzut hormonu stresu-kortyzolu. O jakiej dawce mówię? Naukowcy potwierdzają, że opisany wyrzut odbywa się po spożyciu większej ilości alkoholu niż 0,5 g na kilogram masy ciała. Etanol negatywnie wpływa również na syntezę białek mięśniowych, zmniejszając poziom anabolizmu, niestety na korzyść anabolizmu. Dodam jeszcze że, Twój organizm traktuję alkohol jak truciznę i skupia swoją uwagę tylko na jego unieszkodliwieniu. Wniosek jak zależy Ci na utracie wagi, etanol skutecznie ją spowolni. Zobacz również jak ją skutecznie zmniejszyć.

Papierosy puszczą Twoje mięśnie z dymem.

Nie będę pisał że, papierosy są szkodliwe bo to jawny truizm. Kluczem jest to, co ich palenie powoduje. Podobnie jak w przypadku alkoholu, palenie papierosów wpływa negatywnie na metabolizm białek w mięśniach. Dokładnie zmniejszają syntezę nowych białek o 20-30%. To jest bardzo dużo, jeżeli zależy Ci na dużych efektach ostatniego treningu. Zwiększają również stężenie CO2 w organizmie, co prowadzi do zakwaszenia organizmu. Znajomy sięga po papierosa po treningu? Zgaś go mu na czole.

Cukierek albo psikus.

Z badań wynika że, osoby które często sięgają po coś słodkiego, osiągają gorsze wyniki w dążeniu do idealnej sylwetki niż Ci, którzy raz na jakiś czas zjedzą coś konkretnego na co mieli od dawna ochotę. Czemu tak się dzieje, odpowiedź jest prosta, insulina. Ona działa nie tylko na mięśnie, ale i na cały organizm. Nie tylko nadzoruje stężenie glukozy we krwi, ale działa anabolicznie na tkankę tłuszczową zmniejszając wykorzystanie zgromadzonych w niej tłuszczów. Po każdym dostarczeniu dodatkowych wysokowęglowodanowych przekąsek następuje, wyrzut insuliny.

Pozdro. Wasz gruby trener 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *